Nowy logotyp, nowy claim, nowa strategia. I nowa siedziba na dodatek, czyli duże zmiany w Netsprint.
Fakt: kolejne wersje logotypu Netsprint są coraz lepsze (choć różnica między drugim, a trzecim logotypem to już subiektyw, czy na plus, czy na minus). Drugi fakt: nadal trudno o nim powiedzieć, że jest dobry. Obecnie wprowadzone logo firmy jest minimalistyczne zarówno od strony typografii, kolorystyki jak i elementów graficznych – logotyp pozbawiony jest sygnetu czy jakiegokolwiek, graficznego wyróżnika. Można (słusznie) narzekać, że standardowo i korporacyjnie, ale strategicznie się to broni.
2001

2005

2013

Znacząca jest ewolucja claimu, który obecnie, po raz pierwszy jest hasłem w języku angielskim. Łączy się z zasygnalizowaną, nową strategią firmy, którą podsumowuje fragment oficjalnego komunikatu Netsprint: „Aktywność firmy podzielona została na 4 obszary, odpowiadające naturalnemu cyklowi potrzeb marketerów: BRING – pozyskiwanie użytkowników i klientów, CONVERT – maksymalizacja konwersji, MONETIZE – zwiększanie przychodów oraz REPORT – monitoring wizerunku marki.”. Wyraźnie wskazuje on silny zwrot z odbioru „wyszukiwarka” w kierunku „obsługa B2B”; cóż – wujek Google jest nie do przeskoczenia, zysków trzeba było szukać gdzieś indziej.

“Nowe hasło marki ma podkreślić zmianę profilu całej Grupy – na przestrzeni 11 lat istnienia z firmy kojarzonej głównie z wyszukiwarką staliśmy się dostawcą kompleksowych – bazujących na naszej własnej technologii – rozwiązań wspierających marketerów. Bardzo chcemy, aby klienci widzieli w nas firmę łączącą kompetencje techniczne i biznesowe, która zrozumie ich kluczowe potrzeby w obszarze komunikacji marketingowej…” – komentuje Artur Banach, CEO Netsprint.pl.
Ogólnie: powstała dość przyzwoita, choć też koszmarnie nudna poprawność. Bardzo szkoda, że za nową strategią nie idzie jakiś charakterystyczny detal logo, który wyróżniałby markę. Podobnie niestety można ocenić claim: jest unisexowy, ale nie przyciąga uwagi. Zmiany wdrożono 13 lutego 2013 roku.
Źródło: netsprint.eu


