Jak przeciwstawić się modzie na noszenie brody, docierając z komunikatem wprost do mężczyzn? Można np. zaserwować im kilka lekko erotycznego faktów.
W tym spocie wszystko jest dokładnie przekalkulowane z myślą o trafieniu do męskiej części odbiorców. Mało tego – zrobiono to tak dobrze, że nawet rozbierając spot na części pierwsze, trudno mu coś zarzucić. Więc, po kolei:
- Jakość realizacji nie podlega dyskusji. Czysto filmowa, dobra gra aktorów, świetne zdjęcia, zbliżenia, szerokie plany, scenografia. Bez obaw można w tym wnętrzu i stylu nagrać zwiastun dobrego science-fiction.
- Fakty, nie emocje. W przeciwieństwie do komunikacji skierowanej do kobiet (typu: „kup facetowi maszynkę, niech się ogoli to się tak słodko będziecie o siebie miziać i przytulać” – ‘ironizujemy’), tutaj mamy konkret, konkret, konkret. Cyfry gonią cyfry, fakty gonią fakty.
- Erotyka. No tak – bez tego się nie da; kobiety są, są atrakcyjne i działają lepiej na ogoloną część bohatera spotu.
- Stylistyka. Ciemne barwy, troszkę mrocznie, żadnej sielanki. Zero dialogów; tylko obraz – widać, że wykorzystano zmysł najlepiej oddziałujący na facetów (wzrok), a nie ulubiony kobiet (słuch).
Stereotypowe? Troszkę tak. Ale oparte na faktach. Stereotypowa jest nasza ocena? Możliwe. Liczy się skuteczność sprzedażowa, a tutaj, zakładamy, że spot powinien dobrze sprzedawać produkt; nawet jeśli nie mówi nic nowego i gra na ogranych schematach to i tak… Jesteśmy pod wrażeniem. Świetny koncept, precyzyjna, filmowa realizacja. Gillette – robisz to dobrze.
Spot TV: Skin vs Hair
Agencja reklamowa: Grey Brasil
Klient: Procter & Gamble
Marka: Gillette
Reżyseria: Diego Fried
Spot Gillette Hair vs Skin:



