Czasem trafiają się tak proste, a zarazem tak charakterystyczne kreacje reklam, że można tylko przyznać: lepiej tego nie dało się zrobić.
Tę serię reklam prasowych klocków Lego możemy zaliczyć do takich właśnie pomysłów. Zero copy. Tylko logo marki i ilustracje. W dodatku – ilustracje nawiązujące do klasycznych obrazów, więc teoretycznie „to już było”. Właśnie: nie było. Nie w takiej egzekucji, która idealnie podkreśla markę, bardzo mocno ją przy tym eksponując. W zasadzie: koncepcja nie do powtórzenia z innymi produktami, więc… Brawo Lego!





