Ekstremalnie negatywna, ale znakomicie zrealizowana wizja pracy w reklamie. Film naiwny i daleki od prawdy, lecz z drugiej strony: ciekawy i trzymający w napięciu.

Paryż i copywriter. Octave pracuje w dużej sieciówce, zarabia kupę forsy i prowadzi życie wiecznego dziecka. Choć w zasadzie; niekoniecznie dziecka, bo dobrze pasuje tutaj cytat: „koks, dziwki i lasery”. Octave jest jednak znudzony; chciałby robić genialne reklamy (wspomina nawet, gdy jako dziecko oglądał w kinie klasyczne spoty – w tym Apple’a z 1984 roku), ale z jego pomysłów realizowane są te najbanalniejsze. Czy wytrzyma kolejne spotkanie z klientem, na którym smutny pan wykończy niezły w sumie koncept na reklamówkę?
Tendencyjne i w dużym stopniu przewidywalne. 99 Franków jest skrajnie przejaskrawiony i ma niewiele wspólnego z realiami pracy w reklamie (przynajmniej realiami panującymi w Polsce). Jednak w ciekawy sposób pokazuje on świat reklamy, szybkiego seksu i dość łatwych, dużych pieniędzy. Pomimo tego, że jego przesłanie jest bardzo naiwne, to świetny montaż + znakomita gra aktorów + dobre dialogi i zdjęcia = naprawdę dobry komediodramat.
Zwiastun (en):
Film: 99 Franków / 99 francs
Gatunek: komediodramat
Reżyseria: Jan Kounen
Czas: 100 minut
Rok: 2007
www: www.99francs-lefilm.com


