Dobre filmy korporacyjne: 10 przykładów

To nie jest łatwe; zareklamować… cegłę. Tymczasem w jednym z poniższych filmów udało się to perfekcyjnie. A to tylko jeden z dziesięciu (a w zasadzie: jedenastu) powodów, aby obejrzeć nasz subiektywny przegląd naprawdę ciekawych realizacji corporate video.

Oczywiście; wartościowych filmów korporacyjnych jest o wiele więcej, a poniższy przegląd nie wyczerpuje tematu. Pokazuje jednak kilka kierunków, które warto rozważyć, przygotowując (lub oceniając) scenariusz dla własnej realizacji. Więc… zaczynamy.

1. Widowiskowość, czyli CKL Software

Czasem decyduje budżet – w sensie; jego duża (lub bardzo duża) wielkość. Wówczas można realizować filmy naprawdę z rozmachem, co nie znaczy, że bez pomysłu. Taki budżet sprawia, że można naprawdę odlecieć; czasem wręcz dosłownie, tak jak zrobiło to CKL Software. I pomimo widowiskowości i podniebnej fabuły, wszystko ładnie się tu łączy w spójną całość, splecioną bardzo logiczną big idea.

2. Naturalność, czyli (często) przeciwieństwo widowiskowości

A czasem warto podejść do tematu odwrotnie; skromnie i naturalnie. W zasadzie wszystko zależy od charakteru i temperamentu marki, warto jednak odnotować, że firmowy storytelling, który nie porywa zwrotami akcji, ale w spokojny, ciekawy sposób opowiada o firmie, również może mieć w sobie wiele uroku.

Film można obejrzeć na stronie: http://rohde-nielsen.com/corporate-video

3. Bez zbędnych słów, czyli „jak zareklamować cegłę?”

Film biznesowy Feldhaus Klinker to świetny przykład, wręcz marketingowy symbol. Nawiązując do znanego w Polsce porzekadła „kup pan cegłę”, ten obraz pięknie pokazuje, że wystarczy odpowiedni dobór muzyki i kadrów, aby doskonale wypromować nawet z pozoru tak „niereklamowalny” produkt, jak produkcję cegieł.

4. Kształt, czyli siła big idea

Film korporacyjny Sjoelund, pomimo kończącego go, banalnego claimu (który niestety psuje dobre wrażenie całości), to z kolei dobry przykład tego, jak przeniesienie bliskich nam wszystkim, niebiznesowych skojarzeń (w tym przypadku; kształtu morskich fal) na produkt, choćby wynikało tylko z dość abstrakcyjnego skojarzenia, dopełnia opowieść głębszą big idea, która nadaje jej dodatkowej wartości i ułatwia zapamiętanie.

5. A może trochę luzu, czyli świeżynka Hondy

Korporacyjne wideo wielkiego koncernu, znanego głównie z produkcji aut, na którym… prawie nie widać samochodów? Honda jest tak znaną marką, że faktycznie może sobie na to pozwolić, zwłaszcza w kontekście prezentowania różnych (motoryzacja to nie wszystkie branże działań tego koncernu) działów firmy. Luźny styl monologu i niekorporacyjny klimat sprawiają, że również ten film mocno się wyróżnia na tle standardowych realizacji corporate video, pokazując zarazem aktualne trendy, w których cenniejsza od patetyczności jest naturalność.

6. Teledyskowo, czyli zawsze do rytmu

Nie zawsze trzeba być odkrywczym. Dobry rytm, muzyka i narracja. To w zasadzie wystarcza, aby film na chwilę przykuł uwagę, a nawet został w pamięci na dłużej, tak jak promo znanej marki Spotify. Wiadomo; w ich przypadku, nie mogło to wyglądać inaczej, niż tanecznie.

A jeśli promo Spotify wydaje się tu być zbyt reklamowe, to przykładów jest więcej (choć już nie tak spektakularnych), jak choćby film korporacyjny Three Sixty Property Group:

7. Pomysłowo, czyli na granicy filmu korporacyjnego i reklamy

Gdzie kończy się reklama, a zaczyna film korporacyjny? Ta granica jest w zasadzie bardzo płynna, a o marce można mówić animacją i nieoficjalną, czysto reklamową kreatywnością. Tak, jak w przypadku Urban Farmers.

8. Dobry storytelling, czyli „marka nie żyje w oderwaniu od rzeczywistości”

Podobnie jak w przypadku duetu Spotify-Three Sixty Property Group, kontrprzykład wobec farmerów, czyli animowany film korporacyjny, który spełnia już wszystkie, biznesowe założenia tej formy działań marketingowych. Oparty na klarownym storytellingu, który bardzo mocno podkreśla odpowiedzialny sposób prowadzenia biznesu, osadzając markę w bardzo korzystnym, szerszym kontekście.

9. Bywa i łatwo, czyli „samograje”

Bywa i tak, że produkt broni się sam, tak silną i widowiskową jest marką. Wystarczy pokazać ją od kuchni, a nie na torze. Tak zrobił Red Bull Racing, który ten film poświęcił nie kierowcom i wyścigom, ale całemu sztabowi ludzi, którzy stoją za przygotowaniami do sezonu.

10. Odwaga, czyli „wyróżnij się” zawsze w cenie

Odwagę w marketingu łatwo zidentyfikować, ale wbrew pozorom; nie tak łatwo ją znaleźć. W przypadku filmów korporacyjnych zwykle balansuje ona gdzieś na granicy reklamy i korpo filmów, dlatego na koniec warto przypomnieć spot Slacka, który mocno osadzony w biurowym świecie, pokazuje go zupełnie inaczej.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *