Yamaha MT10 – poprosimy więcej takich spotów TV

Minuta reklamowego filmu i ani jednego słowa lektora. Żadnego namawiania, zachwalania, polecania. Jest za to świetny montaż, wciągające zdjęcia i filmowy nastrój, który sprawia, że aż chce się wskoczyć na te 2 kółka.

Klimat, obraz i logo na samym końcu. Jak widać: to wystarcza. Nie trzeba zaawansowanej dedukcji, aby zauważyć, że Japończycy dawno doszli już do wniosku, że w przegadane słowo mówione reklam i tak niewiele osób wierzy. Albo wychodzą z założenia, że dobre produkty mówią same za siebie. W obu przypadkach – efekt pozytywnie inny, wartościowy, budujący prawdziwą tajemnicę i obietnicę marki. Bez zbędnych słów.

Reklama – Yamaha MT10 – Ray of Darkness:

Yamaha Yamaha3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *