Ślimaki idą na contentową wojnę…

…Czyli jak zdobyć niespodziewany link z forum poświęconego… hodowli ślimaków? I aby było zabawniej: jak zdobyć go dokładnie rok (co do dnia!) po publikacji wpisu? Jeśli myślisz, że deklaracja „dobra treść pracuje przez długie lata” to overpromise; poniżej publikujemy zabawny, absurdalnie prosty przykład tego, jak długo potrafi działać ciekawy content.

Przykład dotyczy wydawanego przez nas serwisu animowany.pl – działania z pogranicza content marketingu (dział: reklamy ściąga ludzi z branży), budowy zasięgu i pozycjonowania. Serwis poświęcony jest głównie animacjom, animowanym teledyskom i reklamom legalnie udostępnionym online. Jedna z tych animacji, a dokładniej; pokazująca wojenki ślimaków, właśnie stała się charakterystycznym przykładem rozpełzania się contentu po sieci.

Wpis „ślimaki idą na wojnę został na serwisie animowany.pl opublikowany 03 lutego 2012 roku. Nie do przewidzenia zdarzeniem jest, że dokładnie rok później, doczekał się on charakterystycznego linku. „Charakterystycznego”, ponieważ nie prowadzącego z serwisu o filmach, animacjach czy rozrywce. Wpis trafił na forum hodowców ślimaków. I dokładnie od 03 lutego 2013 z tego forum na animowany.pl kieruje wartościowy link; w pierwszej chwili skorzystały z niego 4 osoby. Niewiele? Tak, to prawda. Ale znaczące są tutaj dwie, inne rzeczy:

1. Artykuł zdobył polecenie dokładnie rok po publikacji, co potwierdza, że ciekawa treść na stronie, dana jest jej „na zawsze”
2. Hodowcy ślimaków i serwis o filmach animowanych? Polecenie przyszło z kompletnie nieprzewidywalnego źródła. I bez względu na monetyzację ruchu, który link ściągnie na stronę – odnośnik zostanie, Google go zaliczy, pozycjonowanie zyska. Warto?

Artykuł na stronie animowany.pl:

content działa - hodowla ślimaków

Link na forum o hodowli ślimaków:

content działa - hodowla ślimaków

Przejścia na animowany.pl z forum o hodowli ślimaków – data: 03.01.2013

content działa - hodowla ślimaków

 

2 komentarze

  • 20 kwietnia 2015 at 17:14 // Odpowiedz

    Oczywiście że warto, LeadBullet postawił już dawno na content, ta gałązka reklamy ma ogromną przyszłość, nie denerwuje i jak widać…jest wieczna :D

Odpowiedz na „anka zielińskaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *