Seks, narkotyki i reklama. Za 99 Franków

Ekstremalnie negatywna, ale znakomicie zrealizowana wizja pracy w reklamie. Film naiwny i daleki od prawdy, lecz z drugiej strony: ciekawy i trzymający w napięciu.

99 Franków

Paryż i copywriter. Octave pracuje w dużej sieciówce, zarabia kupę forsy i prowadzi życie wiecznego dziecka. Choć w zasadzie; niekoniecznie dziecka, bo dobrze pasuje tutaj cytat: „koks, dziwki i lasery”. Octave jest jednak znudzony; chciałby robić genialne reklamy (wspomina nawet, gdy jako dziecko oglądał w kinie klasyczne spoty – w tym Apple’a z 1984 roku), ale z jego pomysłów realizowane są te najbanalniejsze. Czy wytrzyma kolejne spotkanie z klientem, na którym smutny pan wykończy niezły w sumie koncept na reklamówkę?

Tendencyjne i w dużym stopniu przewidywalne. 99 Franków jest skrajnie przejaskrawiony i ma niewiele wspólnego z realiami pracy w reklamie (przynajmniej realiami panującymi w Polsce). Jednak w ciekawy sposób pokazuje on świat reklamy, szybkiego seksu i dość łatwych, dużych pieniędzy. Pomimo tego, że jego przesłanie jest bardzo naiwne, to świetny montaż + znakomita gra aktorów + dobre dialogi i zdjęcia = naprawdę dobry komediodramat.

Zwiastun (en):

Film: 99 Franków / 99 francs
Gatunek: komediodramat
Reżyseria: Jan Kounen
Czas: 100 minut
Rok: 2007
www: www.99francs-lefilm.com

99 Franków

1 komentarz

  • 16 stycznia 2014 at 17:42 // Odpowiedz

    Czy ja wiem, ze tak naiwny i daleki od prawdy? Co w tym takiego dalekiego od prawdy i naiwnego? To ze bohater prowadzi zywot libertyna i cps? Naiwny jest powyzszy opis filmu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *