Koniec darmowych treści online?

Do tego przyzwyczaił nas Internet: w przeciwieństwie do TV, radia czy prasy, w sieci czytamy/oglądamy/słuchamy za darmo. Czy zamknięcie treści przez największych wydawców przełamie ten trend?

Pogłoski o takich planach chodziły od dawna. Malejące wpływy z reklam przy wzroście kosztów własnych – wydawcy online mają coraz mniejsze pole manewru przy zdobywaniu gotówki. A właściwie, możliwości są trzy: content finansują reklamodawcy, sponsorzy (m.in. custom publishing, content marketing) albo odbiorcy. Ci ostatni będą musieli pogodzić się z tym, że na dzień dzisiejszy stracą darmowy dostęp do treści na serwisach:

Agora:

  • Gazeta Wyborcza
  • Poradnik Domowy
  • Cztery Kąty
  • Ładny Dom
  • e-ogrody.pl
  • Magazyn Kuchnia
  • Logo

Edytor:

  • Gazeta Olsztyńska
  • Portal Warmii i Mazur

Media Regionalne:

  • Echo Dnia
  • Dziennik Wschodni
  • Gazeta Współczesna
  • Kurier Poranny
  • Gazeta Lubuska
  • Nowa Trybuna Opolska
  • Gazeta Pomorska
  • Głos Szczeciński
  • Głos Koszaliński
  • Głos Pomorza
  • Nowiny
  • Tygodnik Ostrołęcki

Murator:

  • Super Express
  • gwizdek24.se.pl
  • superauto24.se.pl
  • Murator Dom
  • Poradnik Zdrowie
  • urzadzamy.pl
  • dlarodzinki.pl
  • mowimyjak.pl
  • wymarzonyogrod.pl
  • archirama.pl
  • muratorplus.pl

Polskapresse:

  • Polska The Times
  • Dziennik Zachodni
  • Kurier Lubelski
  • Gazeta Wrocławska
  • Gazeta Krakowska
  • Dziennik Łódzki
  • Głos Wielkopolski
  • Dziennik Bałtycki

Polskie Radio: Internetowy Serwis Polskiego Radia

Ringier Axel Springer Polska: Forbes

 Ile to będzie kosztowało?

W sumie niewiele. Albo inaczej: niemal dokładnie tyle samo co abonament radiowo-telewizyjny. Dla przykładu: abonament na państwowe radio i państwową telewizję na dzień dzisiejszy wynosi 199,80 złotych rocznie. Abomanemt na wszystkie wymienione powyżej treści online: 199 zł rocznie (do opłacenia za pośrednictwem Piano Media), możliwe też płatności w trybie tygodniowym i miesięcznym. Z całym szacunkiem dla TVP i Polskiego Radia, ale materiały publikowane na wszystkich wymienionych powyżej stronach są dla mnie o wiele cenniejszym źródłem informacji.

Ruch desperata?

Ale zaraz: dlaczego tak się dzieje? Powodów jest wiele, m.in. serwisy społecznościowe, bazujące na darmowym contencie, które systematycznie podkradają „tradycyjnym mediom online” kawałki reklamowego torciku. Proste: są one tańsze w zarządzaniu ponieważ nie muszą (czy raczej: nie płacą, to czy nie muszą to kwestia sporna prawa autorskiego) płacić autorom za teksty, filmy, zdjęcia itp. W efekcie twórcy treści zarabiają mniej, a co za tym idzie: mniej zarabiają media contentowe.

Zamknięcie najatrakcyjniejszych (w domyśle więc: najdroższych) treści wydaje się być logicznym ruchem – prosty przykład: nikt nie udostępni zamkniętego filmu wprost na wallu na facebooku (z czego korzysta wyłącznie facebook, bo to jego reklamy wyświetlają się wówczas przy takim filmie), aby go obejrzeć rzeczywiście trzeba będzie przejść na stronę autora. Z drugiej strony: spadek popularności płatnych stron na pewno będzie radykalny. Pytanie tylko: czy straty zasięgowe zbilansują przychody z abonamentu? Naprawdę trudno prognozować.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *