Branding narodowy: magiczny spot Nowej Zelandii

Czysta woda, piękne góry, wartkie potoki, malownicze plaże i tajemnicza przyroda, która przywodzi nam na myśl czytane w dzieciństwie baśnie. Czy to kolejny film oparty na znanej i lubianej powieści? Nie. To nowa kampania reklamowa Nowej Zelandii.

Spot „Middle-earth 100% Pure New Zealand” to tylko jeden z przykładów konsekwentnie budowanego brandingu narodowego. Powstał z konkretnej potrzeby: popyt na usługi turystyczne w Nowej Zelandii spada. W ciągu ostatniego roku zmalał aż o 26%. Zmniejszyła się przede wszystkim liczba turystów z tradycyjnie mocny gospodarek takich jak Wielka Brytania (o ok. 10%) czy też Stany Zjednoczone (o ok. 4%). Nic dziwnego, że postawiono na kampanię reklamową, której celem jest przyciągnięcie osób szukających ciekawego miejsca na wakacje.

Sama reklama dość mocno nawiązuje do „Władcy Pierścieni”, którego plany były realizowane właśnie w tytułowym państwie. Znajdziemy w niej sporo ujęć magicznej i tajemniczej przyrody, relaks, wino, wręcz błogosławione lenistwo. Cały spot utrzymany jest w bajkowym klimacie i tylko detale współczesności nie pozwalają zapomnieć, że to nie fantastyka. To jak, lecimy do Aotearoa (czyli „kraju białej chmury”, jak Maorysi nazywają Nową Zelandię)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *